Pages

wtorek, 7 kwietnia 2015

Trzymać zawyżoną cenę czy szybko sprzedać „M”?

Sprzedajemy mieszkanie. Wiadomym jest, że chcemy za nie uzyskać jak najwyższą stawkę, dlatego też na początku sprzedaży zawyżamy jego cenę. Nieduże zainteresowanie. Telefonów i spotkań podczas, których moglibyśmy zaprezentować lokal mieszkalny jak na lekarstwo. Pytanie, jak długo mamy utrzymywać zawyżoną cenę? 

Jeśli zamierzamy sprzedać mieszkanie, bo to stało się dla nas zbyt ciasne i chcemy podwyższyć komfort życia to domniemamy, że nie zależy nam na czasie. Możemy zatem analizować, badać i próbować rynek nieruchomości. Kilka miesięcy zwłoki nie odegra tu zbyt wielkiej roli. Podobnie jest z mieszkaniem, które wciąż wynajmujemy – niezmiennie na siebie zarabia, a dodatkowo my możemy liczyć na comiesięczny zastrzyk gotówki. Gorzej, jeśli jest inaczej.

Jeżeli mieszkanie stoi puste, my pokrywamy koszty związane z  jego utrzymaniem, wówczas powinniśmy  oszacować, czy warto jest czekać na klienta, który zapłaci za mieszkanie wyższą cenę. A może lepiej jest sprzedać je za mniej satysfakcjonującą stawkę i mieć przysłowiowy święty spokój? Kto nam zagwarantuje, że po roku oczekiwań znajdzie się nabywca naszego mieszkania? 

Mąż Pani Krystyny (mieszkanki osiedla Komandorskie Wzgórze w Gdyni, inwestora Invest Komfort) otrzymał awans. Małżeństwo było zmuszone sprzedać mieszkanie i wyjechać ze swojego rodzinnego miasta. Ponieważ lokalizacja mieszkania jest niezwykle atrakcyjna, a sama nieruchomość została stworzona z produktów najwyższej jakości, sprzedanie mieszkania po bardzo dobrej cenie nie było kłopotem. – Zrobiłam zdjęcia nieruchomości, przygotowałam opis, ledwo wrzuciłam ogłoszenie na portal, a już rozdzwoniły się telefony – mówi kobieta – Sprzedanie mieszkania zajęło mi niespełna miesiąc.  

To, czy uda się sprzedać naszą nieruchomość zależne jest od sytuacji panującej na rynku nieruchomości. W przypadku, gdy ustalona przez nas cena nie jest drastycznie różna od ceny rynkowej, klient powinien znaleźć się w niedługim czasie. O ile lokalizacja mieszkania jest dość atrakcyjną, standard „M” nie odstrasza,  a rozkład pomieszczeń zachęca do aranżacji. Inaczej może być jeżeli pragniemy zarobić na mieszkaniu więcej niż jest to przewidziane przez pośredników nieruchomości. Sami powinniśmy to oszacować.